środa, 30 listopada 2011

I think I will die soon.

Zaczyna się jesienna depresja? Oby nie. Może to tylko efekt zmęczenia. W końcu osiem lekcji to nie jest takie hop siup. Nienawidzę śród. Totalna porażka. Jutro kinematyka i chemia. Czy może być gorzej? Owszem, bo siedzę i jem budyń. Natex, leniwcu. 
Powiedzcie jeżeli zamęczam was częstym pisaniem postów, pozdrawiam.

wtorek, 29 listopada 2011

Jesus cry

...czemu płacze? Bo świat schodzi na psy. Taka prawda. Za dwie godziny mam korki z matematyki, a dziś pisałam test z fizyki. Jak mi poszedł? Myślę, że średnio. Na siedem zadań na pewno dobrze zrobiłam dwa. Jeżeli pani się zlituje to będzie dwója. I dobrze! Co z tego jeżeli w czwartek czeka mnie poprawka z kinematyki? Takie życie drugo-gimnazjalisty.  Wyznania niektórych dobijają.
Lady, pies kuzynki. O, kurde. Długo się nie widziałyśmy! Może dopiero na wigilię...
Chociaż wątpię. 

É preciso mudar

poniedziałek, 28 listopada 2011

Take a gun and kill me, please

Zmęczenie ogarnia każdą część mojego ciała i umysłu. Po ośmiu lekcjach, styrana wróciłam do domu. Przekąsiłam coś i od razu zabrałam się za fizykę. Szczerze mówiąc porąbany przedmiot. Co z niego rozumiem? Kompletnie nic. Też tak macie? Jutro test, a ja siedzę przed komputerem słuchając starego kawałka Eminema z Encore. Wypad do dentysty okazał się odwołany więc kolejna godzina stracona. Co się dzieje z tym życiem?
Boże dopomóż. 
Kupiłam, zasmakowałam, zachwyciłam się. Smak idealny dla mnie. Rossman (7,99)

niedziela, 27 listopada 2011

Everybody loves Patrick

Oi tudo meus amigos. Widzę, że mój spot powoli się rozkręca. Bardzo się ciesze. Dzisiaj ubrałam buty i wyruszyłam przed siebie z aparatem na szyi. Do folderów wpadło kilka nowych zdjęć. Polski odrobiony, fizyka też, a teraz siedzę ze słuchawkami na uszach i słucham Bollywodzkiej muzyki. Szczerze mówiąc zaintrygowała mnie. Po kilku lekcjach geografii ogarnęłam położenie różnych państw na naszym globie. Przez kilka dni myślałam nad tym, który z kontynentów, krajów, kultur najbardziej mi się podobają. Doszłam do wniosku, że wszystkie! Najbardziej nęci mnie Azja, Afryka i Ameryka Południowa. Tamtejsi ludzie, z którymi już miałam styczność są tacy...tacy...inni. Nowe postanowienie-Gdy będę dorosła zwiedzę wszystkie kontynenty. Nie ma bata. A Egipt? Pewnie, że do niego wrócę. Tam przecież zostawiłam swoją duszę. Jestem trupem, którego ciało funkcjonuje. Cały czas myślę o ludziach poznanych w Egipcie. Tęsknie. 

 Cudeńka pachną wspaniale! Playboy ma bardzo dobre zapachy, więc wszystkich specjalistów jak i amatorów nakłaniam do kupna.
 Przyćmiony ćpunek. Przyzwyczajcie się do tej mordki, bo będzie często tutaj gościła.
 Patrick ze Spongeboba, nie wiem jak wy, ale ja kocham jego teksty. 
Spongebob: "Dlaczego nikt mnie nie lubi?"
Patrick: "Może dlatego, że jesteś brzydki"
 W szafce za tonami siatek i pierdoł znalazłam dawno nie widzianą przezemnie zawieszkę Bukowskiego. Mięciutka.
 Ble,ble,ble nie znoszę mandarynek.
 Moje psotniki.
 I tak sie kochają ;)


Niedzielne niebo może dać dużo radości.
 Widok z podwórka. Na łące widać człowieka z psem, którego przez chwilę obserwowałam i pupil wcale nie chciał aportować. 

 Lekko suszone kwiaty. Nie znam gatunku, ale ich róż powalił mnie na kolana.
 Nauszniki. Reserved. 29.99  Cieplutkie, polecam
Jak herbatka to tylko w kwiecistej filiżance.

sobota, 26 listopada 2011

Gimme just a little smile.

Następne z wcieleń Natexa, znanego przez niektórych z Pieczarkowej lub Zmodyfikowanej. Musicie uodpornić się na to, że na tej stronie pojawi się dużo angielskiego, bo odkąd jako tako opanowałam ten język mam nieodpartą chęć pisania tylko po angielsku. No cóż, naszła mnie chęć aby trochę pomajstrować na blogspocie. To mój pierwszy blog na tej stronie więc proszę o wyrozumiałość. Dzisiaj długi, ale udany dzień. Rano szybko się obudziłam, ogarnęłam i razem z Izz. Pojechałyśmy do kina ze szkołą, w której pracuje moja mama. "Listy do M." były świetne. Producenci trafili w mój gust. Było mnóstwo śmiesznym momentów. Co nie zmienia faktu, że jako polska komedia nie wyróżnia się. Ktoś z was był? Albo planuje pojechać? Popołudnie spędziłam piekąc ciasta z moją siostrą. Mój piernik wyszedł lepiej niż sernik. Mniamć. Następna notka będzie lepsza. I promise.
Co to za blogspot bez zdjęć? Owszem, na mojej stronie będzie pojawiać się dużo fotografii. Najpierw muszę się rozkręcić. Dajcie mi trochę czasu. Co powiecie na tydzień?

Ostatniego czasu trafiłam na ten teledysk. Trochę się nad nim zastanowiłam. 
To typowo Bollywodzka piosenka. Wiele dziewczyn w swoich okazałych strojach 
tańczą i tak jakby "dokuczają" mężczyźnie. On skojarzył mi się jako taki europejczyk,
 który myśli, że jest lepszy, ale indyjskie dziewczyny udowadniają swoją zajebistość. 
A wy? Co o tym sądzicie?