czwartek, 27 grudnia 2012



Tak pragniemy kochać, ale krwawy jest nasz Bóg. Przeminą religie lecz zostanie wojny duch. Czekam więc na rewolucję naszych mądrych głów, czekam więc na rewolucję naszych serc i dusz.    
           
Święta, święta i po świętach :3 Jeszcze parę dni swobody i znowu do szkoły! W moim przypadku tylko na dwa tygodnie, bo od razu potem zaczynają mi się ferie :) Mam już plany! Pojadę na narty. W tamtym roku byłyśmy na nartach tylko raz :< Jednak obóz konny mi to zrekompensował! Święta minęły mi dosyć spokojnie. Ciotki, wujki, kuzynki, kuzyni ... Z wszystkimi się zobaczyłamDo południa spałam, ogarnęłam się i przyszedł do mnie Bartosz :3 Pobzikowaliśmy troszeńkę, odpowiedzieliśmy na pytania na naszym ASK-u [klik] i byliśmy przejść się na naszą dzielnie  *-*
 UWAGA, UWAGA! Bartosz zaczął tworzyć własnoręcznie breloczki, kolczyki, wisiorki etc. z modeliny! Dzisiaj dałam mu zarobić i kupiłam od niego dwa super słodkie breloczki! Jeżeli tylko zechcielibyście sobie coś zamówić, piszcie do mnie, a ja skontaktuję Was z Bartkiem! 


A teraz trochę zdjęć z piątkowego wypadu z Izą do Krakowa :3 Kupiłyśmy parę ciuszków, przeszłyśmy się wokół rynku, wypiłyśmy pierniczkową kawusię i świetnie się bawiłyśmy <3 Lubię takie wypady, chociaż na początku było okropnie, brzuszki tak nas bolały, że ledwo nie rzygnęłyśmy w tym busie :D              fuj, fuj, fuj! 




N: Mogę Ci zrobić zdjęcie na tle tych łazienek?
I: Jakich łazienek?
N: No tych! Tych łazienek!
I: To są sukiennice *-*













I: Natex, ale wiesz... Jak się do mnie idzie to nie ma latarni.
N: Mhm
(później) N: Iza, okłamałaś mnie. Mówiłaś, że jak się idzie do Ciebie to nie ma latarni, a są.
I: Bo chciałam Cię troszkę nastraszyć ;< 
N: Ale czym, bo nie rozumiem ... 

wtorek, 25 grudnia 2012

Zapewne odpoczywacie po wielkim wigilijnym obżarstwie :3 Ja leżę cały dzień plackiem, czytam książkę, siedzę na Facebooku, podjadam wczorajsze pozostałości i ogólnie chillout! Tak ma być w święta! Pasowałoby mi odwiedzić babcie, ale... jakoś nie mam siły. Dzisiaj w nocy byłam na pasterce ze Sprynią, moją siostrą i jej znajomymi :) Było dosyć tłoczno, duszno i gorąco! Myślałam, że się tam roztopię! 

Byliście na pasterce?

A wigilia? Wigilia jak wigilia! Rodzinka się zeszła, połamaliśmy się opłatkiem (czego bardzo nie lubię *-*) zjedliśmy obficie, co prawda nie dwanaście dań, no ale kto zjadłby tyle? Wszystko z umiarem ;-) A już jutro ten, którego nie mogę się doczekać od dziesięciu dni :o 









moje perełki ukochane <3 kocham takie książki :3 kocham

 wnuczusia ;3






 Miałyśmy z tych miśków razem z siostrą meeeega beke! :D Jeden jest w bikini, drugi jest przestraszony, trzeci pozytywny, czwarty pijany, piąty zły, a szósty to hipis <3 Był jeszcze jeden... naćpany, ale babcia go zjadła ;< Uwielbiam piec i ozdabiać ciasteczka :D


sobota, 22 grudnia 2012

Ból doświadczeń sprawia, że śmiech znika. Mówili nie patrz, mówili nie dotykaj. Mówili nie myśl, co zdarzyć się może. Terror, za nim człowiek, a w człowieku odpowiedź. 


 Cześć ♥ Co u Was słychać? Pewnie większość z Was jest w trakcie przygotowań świątecznych, ja z resztą też. Te święta nie będą "MERRY", bo bez jednego z domowników, ale cóż poradzić... Jutro czeka mnie jeszcze pieczenie ciast i babeczek. Będzie super! Cały dzień w domu leciały kolędy, mimo tego jakoś średnio czuję ten Bożonarodzeniowy klimat. Mogłoby napadać trochę więcej śniegu :3 W wigilijną noc mam zamiar wybrać się na pasterkę z siostrą lub znajomymi :) Mam nadzieje, że wypali! Nie tak jak w tamtym roku [...] A drugi dzień świąt ..?



Cudowna Mikołajka z Majusi ;*




W piątek czyli w dzień "Końca Świata", obchodziliśmy klasową wigilię. Ostatnią gimnazjalną wigilię z moimi dzikusami :< Było peeełno żarcia :3 Krokiety, barszcz, cukierki, ciasta, rolady, owoce, paluszki... Nie do przejedzenia! Była bardzo miła atmosferka, grały kolędy, łamaliśmy się opłatkiem ( nienawidzę składać życzeń nauczycielom, o zgrozo! ). Po godzinnej posiadówie poszliśmy na jasełka, które były dziwne... Reżyser się nie popisał, bo nie szło skminić o co w nich chodzi, ważne, że się starali... :) Gdy już przedstawienie się skończyło połową już wtedy klasy, bo chłopaki gdzieś zwiali, poszłyśmy śpiewać kolędy w formie karaoke :D niezły ubaw. Szkoda, że to była ostatnia nasza wspólna wigilia :< Wiele osób nie przychodzi na takie uroczystości... że niby to jest sztuczne i komercyjne, moim zdaniem wręcz przeciwnie :3 Idealna okazja do jeszcze większego zintegrowania się z moimi ziomkami, z którymi widzę się praktycznie tylko w szkole, a szkoda! Moja klasa składa się naprawdę w 97% z fajnych ludzi ;) I LOVE 3A! Po wszystkim skoczyłam z Izą do Galerii Krakowskiej. Kupiłam sobie cudowne buty ♥ Mimo dość dużego mrozu cykałyśmy pełno zdjęć! Pokaże Wam je w przyszłym poście, bo w tym skupiam się na wigilijnych foteczkach!