czwartek, 14 grudnia 2017

Pomysły na prezenty świąteczne


  Święta za pasem więc przychodzę dziś do Was z pomysłami na prezenty dla bliskich. Starałam się wybierać rzeczy, które nie splądrują Waszych portfeli i jestem pewna, że wśród przedstawionych opcji na pewno znajdziecie coś na prezent dla ukochanej, bliskiej osoby. 

Jest tysiące możliwości - prezenty tańsze i droższe - ale pamiętajcie, że liczy się gest. Doradzam ładnie pakować prezenty ( papier ozdobny, wstążki, kokardy ), bo to robi połowę roboty i jest znacznie przyjemniejsze niż zwykła torebka. Pamiętajcie również o prezentach wykonanych własnoręcznie, które chwytają za serce bardziej niż nie jeden drogi gadżet. Personalizacja - to też klucz do sukcesu i zadowolenia bliskich.

Polecam przeczytać propozycje zarówno dla kobiet jak i mężczyzn ( niezależnie dla kogo szukacie ), bo pomysły obu kategorii mogą się pokrywać.


Pomysły na prezent dla kobiet tzn. mama, dziewczyna, siostra, koleżanka...
  • koc lub inna cieplutka rzecz tj. pluszowy szlafrok
  • kapcie zwierzaki
  • szal
  • krem do twarzy, balsam do ciała: generalnie kosmetyki
  • perfumy
  • kosmetyczka
  • bon na masaż ( nie jest to takie drogie wbrew pozorom )
  • karnet na siłownię
  • ramka z rodzinnym zdjęciem
  • gadżet kuchenny np. do wypieków
  • gadżety sportowe ( bidon, rękawiczki, mata, hantelki )
  • filiżanka / kubek 
  • biżuteria: bransoletka / kolczyki / zawieszka do naszyjnika
  • zestaw do dbania o dłonie ( pilnik, cążki, lakiery do paznokci, ozdoby )
  • torebka lub plecak
  • organizer  lub kalendarz na 2018r.
  • komplet świec zapachowych
  • książki / audiobooki
  • komplet pościeli 
  • piżama
  • gra planszowa
  • lokówka / prostownica / suszarka
  • płyta ulubionego wykonawcy 
  • zestaw kieliszków do wina
  • słodycze 
  • szminka 
  • zestaw pędzli do makijażu
  • paleta cieni do powiek
  • case na telefon
  • elektryczna wyciskarka do cytrusów
  • blender
  • zestaw smakowych syropów do kawy
  • kubek termiczny
  • elegancki długopis lub pióro
  • miękka poducha
  • kolorowanka dla dorosłych
  • szkatułka
  • wino
  • akcesoria do kąpieli ( kule, płyny, sole )
  • tusz do rzęs, odżywka do rzęs
  • kosmetyki do włosów
  • pluszaki
  • ozdoby do pokoju
  • zegarek
  • termofor
  • książka o makijażu, kucharska lub inny tematyczny poradnik
  • zestaw herbat
  • bielizna

Pomysły na prezenty dla mężczyzn tzn. tata, chłopak, dziadek, kolega
  • słuchawki
  • gadżet samochodowy ( np. brelok )
  • zestaw do pielęgnacji auta
  • głośnik bezprzewodowy
  • powerbank
  • bilet na mecz 
  • karnet na siłownię lub na basen
  • auto na pilota
  • szczoteczka elektryczna
  • portfel
  • czapka, szalik, rękawiczki skórzane
  • karty do gry
  • plecak / torba na siłownię
  • mysz komputerowa
  • smartwatch
  • kupon na przejazd sportowym samochodem
  • kupon na strzelnicę
  • kupon do escape room 
  • kupon na gokardy
  • krawat / mucha
  • zestaw narzędzi
  • kosmetyczka
  • skarpetki - zawsze dobry pomysł! :) 
  • ekspres do kawy
  • golarka 
  • gra komputerowa lub gra na konsolę
  • perfumy
  • spinki do koszuli
  • alkomat
  • pendrive
  • akcesoria narciarskie
  • zewnętrzny dysk
  • scyzoryk
  • koszula
  • modele do sklejania np.samochodu, statku, samolotu
  • czytnik do czytania 
  • zegarek
  • torba na laptopa
  • droższy alkohol
  • walizka
  • kapcie
  • dodatki rowerowe
  • piersiówka
  • pasek do spodni
  • termos
  • GoPro


Pozdrawiam i życzę udanych łowów! :) 

sobota, 9 grudnia 2017

Moje zamiłowanie do Muminków


Muminki towarzyszą mi od wczesnego dzieciństwa. W wieku wczesnoszkolnym były dla mnie jednak trochę straszne. Dziwaczne postacie (Buka, Hatifnaty) potrafiły mnie wystraszyć. Dziś ciężko mi stwierdzić czy to na pewno bajka przeznaczona dla dzieci. Jest pełna abstrakcji i creepy historii. Zakorzeniła się ona jednak w mojej głowie i uwielbiam do niej powracać. Oglądam stare odcinki na Youtubie i sprawia mi to dużą radość i odpoczynek. A ja już tak mam, że jak coś bardzo lubię to zbieram fanty z tym związane. Więc w dzisiejszym poście zapraszam na galerię zdjęć z moimi muminkowymi gadżetami. I mimo, że mam 20 lat, proszę się nie śmiać. Bo ja to po prostu lubię! :)

 Kalendarz na rok akademicki z Małą Mi. Zapisuję w nim ważne daty, przypomnienia, jakieś notatki. Na jego widok w Empiku zalśniły mi oczy i od razu musiałam go mieć.
 



 
Jest to wielka księga Muminków, cała po norwesku. Wujek przywiózł mi ją w prezencie. Ma już kilkadziesiąt lat, ale jest świetna! Przepełniona przygodami, komiksami, piosenkami a nawet przepisami kulinarnymi. Cenna rzecz.








 Moi bliscy wiedzą co lubię więc i na urodziny dostałam tort z Migotką!
 
 Z tego akurat wszyscy moi bliscy się śmiali. Pudełko śniadaniowe z Małą Mi. Pewnie nigdy go nie wykorzystam, ale kupiłam, a co! :-)
Koszulka z Małą Mi - standard :-)
 

 Najlepsze zostawiłam na koniec! Czyli pluszowego Muminka znalezionego w przypadkowym sklepie z zabawkami w Oslo. Nie planowałam tam nawet wchodzić, ale gdy zobaczyłam tą maskotkę... nie wytrzymałam i musiałam sobie taką sprawić. Mała rzecz, a cieszy!


"Nigdy nie ma porządku na świecie. Wczoraj było za gorąco, a dziś jest za mokro. Najlepiej będzie wrócić i znowu położyć się spać." - Tove Jansson

czwartek, 7 grudnia 2017

Mikołajowe prezenty

W tym roku chyba na prawdę byłam grzeczna, bo Mikołaj zaskoczył mnie wieloma prezentami! Nie robiłabym tej notki, bo jej tematyka wydaje mi się trochę dziecinna, ale no sami spójrzcie! :-)

 
Piżamka z reniferami na zimowe wieczory

 Dwa urocze pluszaki
 
 Moje ulubione, już od wielu lat, perfumy.


 Jestem pewna, że ta gra - 5 sekund - wypełni nasze zimowe wieczory
 
 Domek z piernika, bardzo popularny w Norwegii. Mam zajęcie na weekend 

A do Was przyszedł Mikołaj?
Pozdrawiam

czwartek, 30 listopada 2017

Oslo w listopadzie

Hej wszystkim! Dwa dni temu wróciłam z krótkiego wyjazdu do Norwegii. Jeszcze nigdy nie byłam tam późną jesienią więc zastałam zupełnie inne widoki. Bardzo piękne widoki! Jeden dzień był ciepły i słoneczny, a cała reszta to już śnieżne szaleństwo. Okolica wyglądała na 
prawdę bajkowo zasypana śniegiem.


 Oslo, Oslo, Oslo.
 Zaczęło się złapaniem przez policjanta i groźbą mandatu wysokości 7tys koron (3 tys zł). Na szczęście obyło się tylko na ostrzeżeniu. Nie polecam jeździć autem po obcym mieście, w obcym kraju. Łatwo popełnić błąd 😁 Prócz tego trochę odkrywania nowych miejsc m.in najstarsza biblioteka czy budynek, na który Anders Breivik zrzucił bombę w 2011 roku. Później trochę młodzieżowej rozrywki czyli paintball laserowy i mini-golf. Fajna zabawa. Polecam każdemu. Wieczorem postaraliśmy się wyjechać na ostatnie piętro najwyższego budynku w mieście, ale niestety taras widokowy był zamknięty. Jednak nic straconego! Wyskrobaliśmy się na inny, dość wysoki dach budynku i widok był super. Po kolacji i krótkim "slappe av", ponownie weszliśmy na taras, a nad oświetloną panoramą miasta zaczęły strzelać sztuczne ognie. Coś wspaniałego. Widok i uczucia... jedyne w swoim rodzaju.

Kilka następnych dni spędziłam na szwędaniu się. Zaliczyłam m.in mecz piłki ręcznej dziewcząt i wszelakie sklepy. Bilety samolotowe były nadzwyczajnie tanie, bo łącznie wydałam na nie 160zł w obie strony więc miałam dużo pieniędzy na rozrywki. Przywiozłam ze sobą słodycze dla przyjaciół, brunost (norweski ser karmelowy), magnes na lodówkę, ciepluśkie skarpety na zimę i... Muminka! Wyjazd był bardzo udany i pełny szkolenia siebie językowo i zdobywania skillów. To dość przydatne na moim kierunku studiów.

 Wieczorny widok z dachu mieszkania


 Siedziba największej partii politycznej w Norwegii- Arbeiderpartiet


 Budynek,  w którym w 2011 Breivik podłożył bombę, by później udać się na Utøyę i wystrzelać ludzi. Nadal nie ma w nim okien i jest dość zniszczony, pokryty jest plandeką z graficznymi oknami.



 Najstarsza, największa bilbioteka



Stacja główna Oslo


Jeden z tych Muminków jest już mój! ;-)



A na sam koniec cytat norweskiego pisarza Jo Nesbø z książki "Syn":

"-A skąd...skąd człowiek wie, że ktoś go kocha?
- Po prostu wie. To suma wszystkich tych drobiazgów, które trudno nazwać. Miłość otacza człowieka jak kąpiel parowa, nie widzi się pojedynczych kropelek, ale czuje się gorąco."

środa, 22 listopada 2017

Spotkanie z...

Cześć wszystkim! Dawno mnie tu nie było, bo prawie dwa miesiące. Trochę brak czasu, trochę brak weny. Nie ma jednak co zanudzać.

W dzisiejszej notce chcę pokazać Wam relację ze spotkania Forum Ujot-um z Martyną Wojciechowską w roli głównej. Na spotkanie z Martyną na krakowskim Audytorium Maximum (UJ) obowiązywały darmowe wejściówki, które rozeszły się w dwie minuty. Wyobrażacie sobie? Kilkaset miejsc poszło w tak krótkim czasie. Nie ma w tym jednak nic dziwnego, bo Martyna to świetna i ciekawa osoba, którą niejeden chciałby poznać na żywo. To był już drugi meeting z Martyną, na którym byłam. Poprzednio na krakowskich targach książki.

Spotkanie było podzielone na dwie części. Pierwszą godzinę Martyna poświęciła na opowiadanie o swojej drodze zawodowej jako dziennikarki, jak zaczynała, czym się kierowała etc. Druga godzina to odpowiedzi na pytania publiczności. I tutaj pojawiały się już najróżniejsze pytania. Od podróży, porady, a nawet czy lubi disco-polo ? 😁 Było zabawnie i bardzo pouczająco. Dużo się dowiedziałam. Czasami po prostu fajnie jest posłuchać mądrych i otwartych ludzi. Polecam wszystkim takie eventy. Polujcie na nie! 





 
Nawet mnie złapali na zdjęciu. Pewnie dlatego, że siedziałam bardzo blisko :D

Audytorium Maximum - Uniwersytet Jaggieloński




piątek, 29 września 2017

Złota godzina

Złota godzina to pewien niedługi moment w ciągu dnia kiedy zdjęcia wychodzą przepięknie. Mamy wówczas do czynienia z ciepłym światłem, długimi cieniami, a zdjęcia makro wyostrzają kontury elementu na którym się skupiamy, jednocześnie rozmazując tło i nadając mu piękną barwę. Podczas złotej godziny możemy fotografować wszystko i mamy dużą gwarancję, że to będą po prostu piękne zdjęcia - portrety, natura, krajobrazy, architektura. 


KIEDY UCHWYCIĆ ZŁOTĄ GODZINĘ?
Odpowiedź jest prosta i myślę, że większość, kto robi zdjęcia, ją zna. To wschód i zachód słońca. Dzisiejsze zdjęcia były robione o godzinie 17:30. Uwielbiam letnie i jesienne popołudnia. Wówczas niebo rzadko jest pochmurne i zdjęcia wychodzą fajnie. Nie jestem profesjonalnym fotografem, jestem zupełnym amatorem z lustrzanką średniej kategorii. Warto jednak wyjść w ten czas z domu, nawet z telefonem, i dostrzec trochę więcej detali niż zazwyczaj w pędzie codziennego dnia. Gwarantuję, że będziecie się dobrze bawić widząc coś na co nie zwracacie uwagi na co dzień. 

Poniżej zdjęcia z łąk. Niby nic specjalnego. To Słońce zainspirowało mnie do napisania tego posta. 









Chciałam sfotografować jakieś zwierzątko, ale trafiłam tylko na ślimaki :(

 

 


Pozdrawiam