wtorek, 25 kwietnia 2017

Koncert Zenka Martyniuka

Zaczęła się wiosna, a co za tym idzie - zaczynają się festyny. W Racławicach, nieopodal mojego miasta ( tak, to te Racławice gdzie walczył Kościuszko i Głowacki 😜 ), co roku mają miejsce "Wybory chłopa". Organizowany jest wówczas duży festyn, różne atrakcje w stylu wesołe miasteczko, kramy, jedzenie, konkursy noi oczywiście gwiazda wieczoru. W tym roku był nią Zenek z zespołem Akcent. Jako, że mam dobre wspomnienia z jego kawałkami i po prostu wpadają w ucho, nie mogło mnie tam zabraknąć. Mimo dużego chłodu zabawa była bardzo fajna. Ludzi można było zliczać w tysiącach. Chętni mogli wyjść na kopiec Kościuszki. Spotkałam także kilku znajomych z mojej byłej licealnej klasy. Fajnie było ich zobaczyć. Przede mną jeszcze duużo takich eventów tego lata. I can't wait!



wtorek, 4 kwietnia 2017

Gliwice vol. II ♥

Ten weekend ponownie mieliśmy okazję spędzić razem z Krzysiem, jego siostrą, jej chłopakiem oraz ich rodzinką w Gliwicach. Pogoda nam się udała, było bardzo cieplutko. Wykorzystaliśmy pogodę na spacery, lody na rynku, rowery, działkowanie i kilka innych atrakcji. Gliwice to bardzo ładne miasto z klimatycznym rynkiem. Uwielbiam tak się wyrwać z mojego miasta chociaż na dwa dni i to jeszcze w takim towarzystwie :-) To był super zabawny czas i mam nadzieję, że jeszcze nie raz gdzieś razem pojedziemy 😉

 

 







Pozdrawiam!

poniedziałek, 20 marca 2017

♪ Czesław Śpiewa - Maszynka do świerkania

Niejednokrotnie pisaliście w komentarzach, że lubicie mixy zdjęć, które wklejam regularnie już od dłuższego czasu. To fajny patent na streszczenie rzeczy, które działy się u mnie w ostatnim czasie, ale postanowiłam powoli od tego odchodzić. Często te zdjęcia to wyjęte z kontekstu snapy, które nie mają większego znaczenia, a nie tego chcę. Niestety nie mam ostatnio czasu, ani większej weny na cykanie zdjęć lustrzanką. W lato będzie tego więcej! Na razie skupiam się głównie na nauce, kursie, sporcie, pracy i oczywiście ukochanym. Tak mija mi dzień za dniem, ale to i tak sto razy lepsze niż codzienne chodzenie do szkoły czy maturka! Jak dobrze, że to już za mną. W ciągu tego miesiąca działo się kilka ciekawych rzeczy: nauczyłam się sporo czy na studiach w kwestii języka norweskiego, czy w pracy. Pracowałam również w tłusty czwartek przy sprzedaży pączków. Możecie wierzyć lub nie, ale przez moje ręce w ten dzień przewinęło się jakieś 4tys pączuszków. Męczące, ale fajne doświadczenie. Po drodze jeszcze były walentynki, dzień kobiet... oj długo mnie tu nie było ... Ponadto jeździłam do kina, na siłownie, na shoppingi małe i duże, a w zeszłą niedzielę byliśmy z Krzysiem na rajdzie samochodowym. Sezon się zaczął, yepp!








Pozdrawiam!

poniedziałek, 13 lutego 2017

Moscow City Ballet Jezioro Łabędzie

W piątek ( 10.02 )  w końcu nadszedł czas na wyczekiwany przeze mnie długo spektakl baletu moskiewskiego. Wraz z moją przyjaciółką Izą kupiłyśmy bilety już w listopadzie i cierpliwie czekałyśmy aż do lutego. To było niesamowite doświadczenie zobaczyć na żywo profesjonalny rosyjski balet w powszechnie znanej sztuce; "Jezioro Łabędzie". Spektakl miał miejsce w krakowskim ICE Congress. Prócz występu na parkiecie, tuż za była tafla lodu, na której balet był ukazany w wersji łyżwiarskiej. Ogrom pracy i umiejętności, które z pewnością włożyli artyści w wykonanie tego jak najlepiej naprawdę imponuje. Umięśnione, smukłe ciała w pięknych kostiumach... A do tego klasyczna muzyka. Każdemu polecam zobaczyć coś w tym stylu chociaż raz w życiu, bo wspomnienia niezastąpione. 

W niedzielę podczas przerwy między zajęciami, wraz z koleżanką Bereniką, odwiedziłyśmy galerię sztuki na krakowskim rynku, której tematem przewodnim był polsko-norweski design. Sztuka nowoczesna. Czasami zrozumiała, czasami przez swoją prostotę niezrozumiała w ogóle. Wystawa była niezwykle ciekawa, interaktywna, a co więcej związana z moim... fachem :D 

Poza tym wszystkim, moje życie toczy się w tym samym tempie. Jestem w trakcie sesji, zaliczam po kolei egzaminy, chodzę na kurs, dorabiam sobie w pewnej pracy. Tydzień temu, jak co roku przyjechał do mnie do domu wujek Norweg. Jego obecność jest dla mnie teraz zbawienna, bo mogę testować swój norweski. I jak na razie...idzie mi dobrze. Oby tak dalej. A już jutro walentynki! <3




Pozdrawiam wszystkich

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Wypad na narty!

Tuż przed zbliżającymi się egzaminami na studiach udało mi się wygospodarować weekend, by pośmigać na nartach. Razem z Krzysiem spędziliśmy super czas w górach. Pogodę mieliśmy świetną, idealną na narty. Nawet korki związane ze skokami w Zakopanem nas ominęły. Od ranka, aż po późne popołudnia jeździliśmy na nartach. Byliśmy na dwóch stokach:

Kotelnica w Białce Tatrzańskiej. Przyjęło się, że to najlepszy ośrodek narciarski w Polsce. Moim zdaniem to mocno przereklamowane. Stoki nie powalają, ale za to kolejki do wyciągów i owszem. Można się tylko uwkurzać. Rekompensatą jest przepiękny widok na wysokie Tatry.

Czorsztyn Ski w Kluszkowcach. Na tym stoku jeździłam już przez kilka sezonów i podoba mi się. Nie jest tłoczno, trasy są niezbyt długie, ale zróżnicowane. Można się wyszaleć.

To był świetny weekend pełen ruchu, odpoczynku i śmiechu. Oby więcej takich. Jako, że mieszkam w blisko gór, myślę że jeszcze w tym sezonie zaplanuję jakieś szusowanie :-) Polecam każdemu.
 
  















poniedziałek, 9 stycznia 2017

Kolorowanki dla dorosłych

♪ Headhunterz & KSMHR - Dharma

Już około rok temu wciągnęłam się w kolorowanki dla dorosłych. Kolorowanka, każdy wie czym jest. Jednak te różnią się od dziecięcych mnogością szczegółów. Oko i ręka dziecka nie poradzi sobie z kolorowaniem tych wzorów. Ceny takich kolorowanek wahają się średnio od 10zł-30zł. Jest to bardzo wciągające zajęcie. Czasem, jeden obrazek potrafi pochłonąć kilka dni. Ja koloruję pisakami, przydają się także kredki z zaostrzoną końcówką. Dla niektórych 'kolorowanka' brzmi infantylnie, ale gwarantuję, że można się przy tym wyluzować, skoncentrować i zapomnieć na chwilę o bieżących sprawach. Ja bardzo lubię motywy zwierzęce i roślinne, ale teraz wzorów jest już tysiące. Na pewno każdy z Was znalazłby coś dla siebie. Polecam