sobota, 30 czerwca 2012

Plamy na psychice

Nie wiem czemu, ale jestem trochę wkurzona. Często mam tak, że wolę pobyć sobie sama niż w otoczeniu grupy ludzi i właśnie teraz naszła mnie taka chęć. Dzień... długi i gorący. Basen z kuzynkami pozwolił mi wyrwać się z popołudniowego zamułu. 

*Julka, idź stąd! Paszoł WON!
-Mnie się tak łatwo nie pozbędziesz...
*Czemu?
-Bo jestem jak rzep

dzisiaj moja mordka niewyjściowa!






Podetnij sobie żyły przecież żyć nie warto. To kwestia chwili, widzisz w tym lekarstwo.

piątek, 29 czerwca 2012

Such a plastic dream

Hallo, wie geht's? Nie wiem co mi się dzieje, ale mówię to do wszystkich. Przewraca mi się w głowie od upału i świadomości, że SĄ WAKACJE!

Jestem tak szczęśliwa, że chyba się popłaczę. Mam tyle planów, że przez około miesiąc wgl. nie będzie mnie w domu. Uwielbiam podróżować, a w tym roku udało mi się przekonać rodziców abym pojechała do Austrii, Francji, Hiszpanii i Szwajcarii. Nie mogę się doczekać Disney Landu, gorących hiszpańskich plaż (czyt. Hiszpanów ;** ), szwajcarskiej czekolady i wiedeńskiego schonbrunnu. 

Rano skoczyłam po świadectwo, z Izą na lody, a potem do niej na małe opierniczanko. Było tak gorąco, że jak wariat skakałam w samej bieliźnie na trampolinie. WHAT THE HELL?! Późnym popołudniem wróciłyśmy do mnie, wieczorem na spacer po Proszowicach. Było dużo osób! Święto? Nieee... po prostu koniec roku. Jestem w znakomitym humorku, oby tak dalej! 

O Boże, Iza co to był za dźwięk?
To było łóżko!
No nie wiem... coś mi tu śmierdzi







Moja kruszynka ukochana


Pozdrawiam Warszawę ♥

czwartek, 21 czerwca 2012

Na potylicy zimny dreszcz

Cześć!♥ Długo mnie tutaj nie było, ale jest tak śliczna pogoda, że szkoda mi siedzieć przy komputerze. W ciągu tych dwóch tygodni wiele się wydarzyło! Trochę pozytywów, trochę negatywów. No cóż, życie.

Rano wyskoczyłam na małe zakupy z Igą, myślałam, że się roztopię. U Was też tak gorąco? Popołudniu lekcja rosyjskiego, a późnym popołudniem skoczyłam z Anią, aż na poligon! Dziwne, że nie zlał nas deszcz! Wieczór spędzony ze znajomymi na grillowaniu i skakaniu na trampolinie! 

Co sądzicie o meczach Polski na Euro 2012? Ja wolę nie rozwijać tej kwestii. Większość zwala winę na trenera. A co ten biedny Smuda miał do powiedzenia podczas meczu? Mógł jedynie obserwować. Jestem zła na naszych reprezentantów, chociaż Wolski jest mega przystojny. Rozwala mnie to jak piąto, szóstoklasistki szaleją za Lewandowskim i Szczęsnym. Miazga. Parę zdjęć z meczyku! POLSKA-GRECJA





Maja też kibicowała!
Wszyscy oszaleli, nawet Tic Tacy! Dla nas jednak już wszystko jasne...
Majcia na murawie 

Mam dla Was sporo zdjęć. Jest cudowne słońce co przyczynia mnie do robienia ich naprawdę wielu, każda okazja jest dobra. Dużo czasu spędzam z Bartoszem na szlajaniu się bez celu po naszej dzielni, jest śmiesznie! Bardzo! HELLO BABY



Zimne bąbelki, książka, glassy, muzyka, kocyk i mnóstwo słońca. Marzenie

BUKOWINA!

13-15 czerwca moja szkoła organizowała Zieloną Szkołę do Bukowiny Tatrzańskiej. Zebrałyśmy się w kilka dziewczyn i pojechałyśmy. Pierwszego dnia, po trzy godzinnej podróży i dotarciu na miejsce. Rozpakowałyśmy się w pokoju (był największy w całym pensjonacie), złączyłyśmy łóżka, a zanim wyruszyliśmy w stronę Doliny Kościeliskiej, zdążyłam pobić się z Dajaną. W deszcz, praktycznie ulewę zaczęliśmy zwiedzać Tatrzański Park Narodowy, wspięliśmy się po mnóstwie śliskich kamieni, aż do Jaskini Mroźnej. Męczący dzień! Noc była znakomita! Przesycona śmiesznymi sytuacjami i wspaniałymi ludźmi! Oczywiście parę nowych osób dowiedziało się o moim blogu... Wilu! Wstyd mi było jak czytałeś moje posty *-* God damn it! W drugi dzień wybraliśmy się na Krupówki, a popołudniu na Gubałówkę. Deszcz zlał nas porządnie, jednak było bardzo śmiesznie. Dziewczyny kupiły hel. "Lubię Arabów, araby są spoko" "O, kurwa"

Śmieję się z tego jak opętana do tej pory! Po wyczerpującym dniu spędzonym na zwiedzaniu widoków nadeszła noc. Niestety-lub stety nieprzespana. Chłopcy z innej kolonii, mieszkający pod nami, spędzili z nami pół nocy na pogaduszkach. Gdyby nie nasi opiekunowie chłopaki na pewno wpadliby do nas do pokoju, a nie marzli na balkonach o trzeciej w nocy. Szkoda, że Dajana przespała całą noc! Jako jedyna! Nad ranem wszyscy popadali do łożek jak muchy... prócz mnie. Cały świt spędziłam czatując na Omegle. Poznałam parę fajnych osób. Ostatniego dnia podziwialiśmy skocznie, muzea i znów Krupówki. Było tak wiele śmiesznych sytuacji, że nie jestem w stanie Wam tego opisać, ale jedno jest pewne-dałabym dużo, aby powtórzyć to w towarzystwie Izy, Igi, Karoliny, Dajany i oczywiście chłopaków z innych kolonii, którzy przychodzą o piątej rano po szlugensy do biednych, niewyspanych dziewczynek z Proszowic. 




Dedykuję to zdjęcie Jędrkowi! :D










A można dwie polewy? No pewnie! Yyy, Ona ma dwie a ja mam jedną!
Myślę tylko o jednej osobie jak patrzę na ten widok

Hug, hug, hug 
Dzieciory dorwały komputer

Uwielbiam swój sposób ściągania butów

Kiedy patrzę tak na Ciebie jesteś fajna aj, dla mnie masz stajla <3

Jestem sama w domu, relaksuję się słuchając moich arabskich wyjców i popijając pyszne piwunio. Żyć nie umierać, ale jednak... trochę się martwię.