poniedziałek, 23 stycznia 2012

killed 'em, killed 'em...

Kaboom! Aaa, co mi tam! Napiszę kolejny post, pomęczę was trochę. Cały dzień byłam zamyślona, nie kontaktowałam jak należy, a moje myśli odpłynęły gdzieś daleko. Miałam powód. Wieczorna pogaducha z kimś ważnym wpłynęła na mnie i nie mogłam przestać kontemplować o znaczeniu wszystkich słów. Odtwarzałam tą rozmowę tysiąc razy w mojej głowie. Zapewne nie wiecie z kim tak rozmawiałam, niech tak zostanie. Kilka osób pewnie się domyśla...Piję magnez, ogarniam biologię, słucham 50 Centa i mam wyjebane. Relaaaaaaaks

Przypomniałam sobie wakacje! Awww. Natex wytrzymasz!


Polecam thisismyownstyle.blogpot.com

15 komentarzy:

  1. Też czasem tak mam że nic nie kontaktuje ;p fajne zdjątko ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie tak sobie wieczorem włączyć muzyczkę, zrelaksować się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też tak mam, że chodze i rozważam nad każdym słowem wypowiedzianym podczas rozmowy z Tą osobą, zapraszam na nową notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też często po rozmowach dużo myślę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Po ważnych rozmowach wszyscy tak mają, w tym ja ;D Aaww wakacje !
    Fajny blog. może obserwujemy? ;>

    OdpowiedzUsuń
  6. Obserwuję .. mogę liczyć na to samo ??

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć słuchaj jesteś u nas w zakładce blogi polecane :)
    w padnij w wolnej chwili dzięki z góry
    jak możesz zostaw komentarz jak chcesz poinformuj o tym na swoim blogu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Obserwuję ...Liczę na rewanż .!!! ;D
    Extra blog :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się nie mogę domyślić ;/ mysle i mysle i nie wiem ! :D haha Zapraszam do mnie, może zaciekawi cię film "Nie czas na łzy" :)

    OdpowiedzUsuń