czwartek, 2 lutego 2012

suicide: fear of life or courage to death?

Ola Amigos! Dzisiejszego pięknego dnia nie poszłam do szkoły. Dlaczego? Z teatru wróciłam ok. 22.30 i jakoś nie chciało mi się tyrać na kartkówkę z WOS-u. Damn. Na początku uważałam, że ten spektakl będzie mega nudny, zamulający i beznadziejny. Pomyliłam się. Sztuka była zabawna, ze świetnymi aktorami, a największa niespodzianką był dla mnie Michał Czernecki znany bardziej jako Hubert z "Pierwszej Miłości". Zobaczywszy go, zupełnie oniemiałam. Siedząc w pierwszym rzędzie mogłam go podziwiać z odległości może... dwóch metrów? Siedziałam jak zamurowana gdy chociaż na chwilkę odwrócił na mnie wzrok. Dzisiejszego dnia pomogłam spakować się tacie, który wyjeżdżał i cały dzień łaziłam za siostrą aby porobiła sobie ze mną zdjęcia. Nie chciała! Chyba zabiorę się za matematykę...
Dobry humor? Ojj tak, ktoś w kilka minut zmienił mój zamuł w szczęście. 

 Tak minął mój poniedziałek. Zamiast siedzieć w grubych kapciach przed telewizorem potyrałam z Anią na spacerrrrrr, zdjęcia też były-jakże by inaczej <3 Tralalala, potrzebuję więcej zdjęć! Bo więdnę! Chyba zaraz ubieram buty i.... kruca, za zimno jest!


 Taka fotograficzna sztuczka. aww

12 komentarzy:

  1. na jakim spektaklu byłaś?:) zdjęcia fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcia.
    No właśnie na jakim spektaklu?

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny blog :)
    Dodaję się do obserwatorów licząc na to samo :)
    http://onlycolor-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. słodką masz siostrę. :* lubię teatr ! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. super ;) zapraszam do mnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha the two first pictures are sooo cute :D :)
    xx
    katie

    OdpowiedzUsuń