Miarą dzieciństwa są dźwięki, zapachy i widoki,
dopóki nie nadejdzie mroczna epoka rozsądku.

Cześć. Co u Was słychać? Wiecie, że to już 101 post!? Szaleństwo! 
Dzisiaj wpadła do mnie Spryń, oglądałyśmy Ted-a ;) Pełno śmiechu, karaoke i wydurnianie się przed kamerką :D Całe popołudnie opiekowałam się młodszymi kuzynkami. Aż mnie wzięło by się z nimi pobawić w 'konie i orły' czyli zabawę wymyśloną przez nas parę lat temu. Ona wgl. nie ma sensu, ale nigdy mi się nie znudzi!

Piąteczek spędziłam z Izą na oglądaniu typowej komedii romantycznej. Pełno wariactwa! ;* Zaczęłam lubić oglądać filmy! Aż dziwne, bo był taki czas, że oglądnęłam coś może raz na parę miesięcy... a wczoraj? aż trzy filmy w ciągu dnia! To wszystko dzięki moim bzikom z Hiszpanii <3 KOCHAM WAS! Pamiętacie gdzie byliśmy równy miesiąc temu? LLORET DE MAR! 

Tydzień w szkole minął szybko i spokojnie. Do dziennika wpadły same pozytywne ocenki. Świetnie jak na początek roku! Uwielbiam wydarzenie z 11 września! Wariaci z mojej klasy wiedzą o co chodzi! ;*

good mood. bania u cygana! ;*



 Kocham patrzeć jak się Spryniu ustawiasz do zdjęcia!
 JPRDL. TEN KOT JEST ZBĘDNY





Czasem zastanawiam się... Jaka byłabym gdyby nie Hip Hop

Komentarze

  1. Hah, bardzo pozytywne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  2. tak zdjęcia pozytywne !
    Głupawki to jest no to więc jaka byś była bez hip-hopu ?

    pozdrawiam ;)
    mika .

    OdpowiedzUsuń
  3. haha, świetne zdjęcia ;)
    Śmiechowe zawsze najlepsze ;D
    Zapraszam ;p

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pole pełne lawendy

Weekend na stoku!