poniedziałek, 2 stycznia 2017

2016 vs 2017

♪ Brodka - W pięciu smakach


Czas w telegraficznym skrócie podsumować miniony rok 2016

📓📏 W ciągu tego roku napisałam maturę, zakończyłam szkołę, pożegnałam szkolne ławki i rozpoczęłam studia. Zaczęłam uczyć się nowego języka - norweskiego. Trochę się tego obawiałam, w końcu to coś innego. Na chwilę obecną sądzę jednak, że dam radę. Kto jak nie ja? 
Ponadto rozpoczęłam kurs norweskiego, gdzie poznałam super ludzi i bardzo mi ta nauka służy. Po trzech miesiącach nauki norweskiego, który był dla mnie językiem zupełnie obcym, potrafię już poprowadzić prostą rozmowę z Norwegiem. Przyjmuję to jako osobisty sukces. To te z tych ważniejszych, "formalnych" zdarzeń. A! Jeszcze odbyłam staż :D

Pod względem życia osobistego i towarzyskiego... 

👯 💯 Miałam świetną studniówkę.
 ⛱ Podróżowałam do Budapesztu, Norwegii, Austrii, byłam w Gliwicach, Warszawie, Mielcu i kilku innych miejscach. 
💪 Niemal cały rok poświęcałam się ćwiczeniom fizycznym: siłownia, cross-fit, basen. Uwielbiam wysiłek fizyczny. Pewnie gdyby nie moja miłość do słodyczy, byłoby widać większe efekty, ale co tam :D
👏 Byłam na koncercie Zenka Martyniuka! 
😻 Zakochałam się w muzyce Meli Koteluk 
📖 Pochłaniały mnie książki Stephena Kinga
👫💟 Spędziłam cały cudowny rok z moim chłopakiem, nie nudziliśmy się ani chwilki. Spędziliśmy nasze pierwsze wspólne wakacje - we Wiedniu. Jeździliśmy na imprezki, nad wodę, na wycieczki, poznawaliśmy się lepiej i lepiej. 
😏 Paczkę przyjaciół trochę trudno zebrać, chyba ze względu na brak czasu. Widuję się ze starymi znajomymi, ale rzadziej. A szkoda.
😞 Ten rok nie oszczędził niestety też przykrych zdarzeń i strat, ale skupmy się na pozytywach



🍎 2017 zapowiada się... sama nie wiem jak. Nie mam postanowień. Żyję z dnia na dzień i tak żeby było dobrze. Może to chwilowy brak weny? Co jest pewne, nie zrezygnuję z nauki, miłości, przyjaźni i aktywności fizycznej. Cała reszta wyjdzie w praniu. Może poszukam pracy? Teraz planuję wyjazd na narty z Krzysiem, spektakl baletu rosyjskiego i koncert SOAD!To moje plany na najbliższe miesiące (a i jeszcze nauka oczywiście)

A Wam wszystkim życzę samych wspaniałości. Trzymajcie się ciepło :*

9 komentarzy:

  1. Książki Stephena Kinga to miazga! :D Duzo zwiedzałaś, pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne podsumowanie ;) Ja też nie mam postanowień na nowy rok
    Mój blog - HELLO-WONDERFUL
    Pozdrawiam cieplutko:*


    OdpowiedzUsuń
  3. Samych pomyślności w Nowym Roku :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne podsumowanie, wiele pozytywnych rzeczy się u ciebie działo :)

    live-telepathically.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. życzę Ci udanego 2017 roku :* jestem 500 obserwatorem :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że masz wiele sukcesów i pięknych chwil z minionego roku, kurs Norweskiego uważam za genialny pomysł podjęcie się czego takiego, też bym w sumie chciała spróbować tego języka :)
    zachęcam do wspólnej obserwacji :)
    http://amateurphotographywithart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, że ubiegły rok obfitował dla ciebie w niesamowite przeżycia i to głównie te miłe :). Pozdrawiam! /Klaudia
    NASZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie widzialam jescze takiego wydania podsumowania roku. Super ze wykorzystałam emoji :) naprawde fajnie sie to prezentuje. Gratuluje tylu osiągnięć i wspomnien. Chcialabym poznac inny jezyk mógłby to byc norweski, super ze studniówka byla udana. Powodzenia i duzo szczescia i zdrowia w niwym roku kochana! Buziaki

    http://caiawichowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń