poniedziałek, 20 marca 2017

♪ Czesław Śpiewa - Maszynka do świerkania

Niejednokrotnie pisaliście w komentarzach, że lubicie mixy zdjęć, które wklejam regularnie już od dłuższego czasu. To fajny patent na streszczenie rzeczy, które działy się u mnie w ostatnim czasie, ale postanowiłam powoli od tego odchodzić. Często te zdjęcia to wyjęte z kontekstu snapy, które nie mają większego znaczenia, a nie tego chcę. Niestety nie mam ostatnio czasu, ani większej weny na cykanie zdjęć lustrzanką. W lato będzie tego więcej! Na razie skupiam się głównie na nauce, kursie, sporcie, pracy i oczywiście ukochanym. Tak mija mi dzień za dniem, ale to i tak sto razy lepsze niż codzienne chodzenie do szkoły czy maturka! Jak dobrze, że to już za mną. W ciągu tego miesiąca działo się kilka ciekawych rzeczy: nauczyłam się sporo czy na studiach w kwestii języka norweskiego, czy w pracy. Pracowałam również w tłusty czwartek przy sprzedaży pączków. Możecie wierzyć lub nie, ale przez moje ręce w ten dzień przewinęło się jakieś 4tys pączuszków. Męczące, ale fajne doświadczenie. Po drodze jeszcze były walentynki, dzień kobiet... oj długo mnie tu nie było ... Ponadto jeździłam do kina, na siłownie, na shoppingi małe i duże, a w zeszłą niedzielę byliśmy z Krzysiem na rajdzie samochodowym. Sezon się zaczął, yepp!








Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz