czwartek, 29 grudnia 2011

Suicide are cowards. Oh, I'm afraid

Potrzeba pisania większa od możliwości moich palców, które powinny dostać nagrodę za swoją wytrwałość. Siedzę ni szczęśliwa ni zrozpaczona. Piszemy. Tłumaczymy sobie. Słucham Requiem for a Dream na cały głos. Zataczam się łzami. Takie są tego skutki. Dam radę.


3 komentarze:

  1. ` hm . będzie dobrze. wiem, że to takie głupie zdanie. ale nje poddawaj się. dasz radę. wierzę w Ciebie i na pewno tw. przyjaciele także wierzę. musisz być silna ! :**

    OdpowiedzUsuń
  2. to jest naszyjnik, także t-shirt mogę spokojnie prać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Yes it is my picture , i'm from FRANCE :)

    OdpowiedzUsuń