czwartek, 4 października 2012

 Narkotyki niszczą ludzi, ale tworzą legendy

Cześć kochani. Jak te dni szybko lecą. Już jest czwartek, dopiero świetnie bawiłam się w sobotnią noc. Wydarzyło się wiele śmiesznych, interesujących, a zarazem przerażających rzeczy. Przede wszystkim dużo śmiechu i niczego nie żałuję!
Nocna głupawka z Dajaną nie przebije niczego ;*

N: Ejjj, gdzie ta wtyczka?! Yyyy, kurde... ZAGAŚNIK!
D: Cicho, bo przyjdzie Rozalia. Boże, jak można się
nazywać Rozalia...
N: Hahahahha, chyba nie wytrzymam! Co Ty włączyłaś?!
D: Hahah, jakiś seks porno ... 

D: No Natala, dawaj do płuc.
N: KHEHHWOWHWOWHWO O BOŻE, teraz Ty do płuc, do płuc!
D: Dobra teraz ja, zobaczysz - ja umiem!
KHEHHWOWHWOWHWO

W niedziele były moje urodziny. 30 września zawsze uważam za najsmutniejszy dzień w roku. Nie znoszę mieć urodzin, sztucznie się uśmiechać i słuchać pustych życzeń. Zgarnęłam dużo kasy, szczerze mówiąc wolę dostawać prezenty, bardziej je doceniam. Kasę przepuszczę i nawet nie będę pamiętać na co, a prezenty są takie kochane <3 Co prawda stokrotnie większą radość sprawia mi dawanie niż dostawanie prezentów, ale cóż... W związku z tym, że mam w tym roku bierzmowanie, zaczęły mi się różańce. Dzisiaj o 17.15 skoczę z siostrą do kościoła. On odbierze mi resztki wolnego czasu, nawet nie będzie się kiedy uczyć *-* porażka.

Nauczyciele bardzo mnie denerwują. Są niesprawiedliwi i niemili. Oczywiście nie wszyscy, ale większość... Chciałabym już od nich trochę odpocząć.


D: Za surowo ocenia
N: Czarownica?
D: Jaka czarownica!? Za surowo ocenia!!!
N: Aaaaa, usłyszałam, że jest czarownicą
D: Żal mi Cię

 Na zewnątrz już zimno, w kominku się pali.


 Moja luba
urodzinowo.

HAHAHAH
B.B: Maria Peszek chciała zwrócić na siebie uwagę, mówiąc, że chce umrzeć.
Dajana: Kto wgl. chce słuchać Marii Peszek ;/ ?
Ja: JA CHCE
Dajana: Kupić Ci płytę?
Ja: No pewnie 

i mam! <3













Truję się lirycznie

5 komentarzy:

  1. Cholernie pomysłowe zdjęcia. I twórczy wpis. Buziaki, zapraszam w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodkie zwierzaki :D
    Z tym słyszeniem, to nie martw się, ostatnio moja mama powiedziała "wierny pies" a ja zrozumiałam "piernik", więc to widać tak już jest :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój blog jest w kolejce. Wykonam szablon, ale nie w tej notce co teraz będzie, tylko jeszcze w następnej <3 Chyba, że uda mi się wcześniej, wtedy cię poinformuję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń