My się mrozu nie boimy! 🐎
Czymże jest kilkustopniowy mróz wobec wiatru we włosach i uczucia wolności na końskim grzbiecie. Niczym! W związku z tym wybrałyśmy się z dziewczynami w teren po okolicznych lasach, polach, wioskach. Było dużo śmiechu, fajnych widoków, noi zimowa aura. Po drodze udało nam się spotkać trochę zwierzątek, mianowicie: stado saren, zające, mnóstwo bażantów, lisa, bobry 🦊🐇 No dobra, bobrów nie widziałyśmy, ale za to ich tamy owszem. Dafi - koń, na którym jechałam, jest niezwykle sprężysty i energiczny. W galopie włącza piąty bieg i pędzi jak błyskawica. Taki wzór - błyskawicę ⚡ - ma również na swoim pysku co jest mega urocze. Mimo, że podłoże było twarde i miejscami śliskie, udało nam się trochę poszaleć, pogadać, a przede wszystkim się wyluzować, bo o to w tym chodzi. Mam nadzieję, że szybko ponownie się spotkamy na jakieś harce ;) 🐎

Zuzia na Samirze, Klaudia na Gratce, ja na Dafim :-)
Mnie chyba mróz trochę straszny ;') Super fotki. Wesołych świąt!
OdpowiedzUsuńMój blog - VESTYLISH
Świetnie, kiedyś pasjonowałam się końmi <3
OdpowiedzUsuńZapraszam również do siebie https://ispossiblee.blogspot.com/2018/12/christmas-wishes.html